Z ostatnio oglądanych polecam wam kochani:
- Noroi – dżapoński pseudodokumentalny, nie przesadnie straszny, ale są momenty.
- V/H/S 2 – po niezłej jedyneczce jest dwójka, w której na pewno jest lepszy montaż i mniej lata kamera (co wkurwiało w jedynce), historyjki, tak jak w jedynce, mają różny poziom. Mi podobał się najbardziej nr 3 (“Safe Haven”), potem chyba “Clinical Trial” albo “Ride in the park” (oba podobnie), najsłabszy “Slumber party”, wątek główny mało wyeksponowany, podobnie jak w jedynce. Chyba czas obejrzeć trójkę, chociaż Jaro mówi, że jest najsłabsza.
- Blood on Satan’s claw! – zacząłem oglądać, niski budżet, film kostiumowy (he he), nawet mnie wciągnął, ale mam zepsutą wersję i muszę ją przepuścić przez jakiś naprawiacz.
- Jak zwykle nieśmiertelny klasyk – “Mgła” (oczywiście Carpenter-a). Wspominam o nim tutaj wyłącznie dlatego, że udało mi się nakłonić do obejrzenia Katarzynę i podobała jej się. (hi hi)Piszta coście ostatnio oglądali fajnego!
- Grace the Possession – nowy, średniak, nie przestraszył mnie nic a nic. Daję mu 4 jedynie za pomysł.