Jakże mogłem przegapić coś tak ohydnego, tak obcego, tak przerażającego… Macki, które zbliżają się by pochwycić struchlałych maluczkich… Już sam nie wiem co piszę, czy to już szaleństwo?
Prywatna impreza
Jakże mogłem przegapić coś tak ohydnego, tak obcego, tak przerażającego… Macki, które zbliżają się by pochwycić struchlałych maluczkich… Już sam nie wiem co piszę, czy to już szaleństwo?
Te plugawe woluminy właśnie zostały do mnie wysłane.