Oczywiście nikogo nie zmusimy, ale fajnie byłoby gdybyście przybyli przebrani. Według mnie zeszłoroczne najlepsze przebranie miał Jaro The Butcher. Poplamiony barszczem fartuch, fachowa czapeczka i nóż. W tym roku przewidziana jest nagroda – 2 litry piwa mojej produkcji za najlepsze przebranie.
Zbliża się święte Święto Batmana – alternatywa dla formuły Halloween. Proponuję, aby tegoroczne obchody odbyły się pod wezwaniem Vincenta Price-a. Wszyscy znamy tego jegomościa, a filmy z jego udziałem zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jedne z wg mnie najlepszych jego dzieł to:
- The Haunted Palace (1963)
- Pit and the Pendulum (1961)
- House of Wax (1953)
Klaczi kupił też dla mnie “Theatre of Blood” (1973).
Jakie są wasze propozycje? Może coś nowszego, gdzie Wincenty wystąpił gościnnie? A może coś zupełnie niezwiązanego, ale w podobnym klimacie?